Tony najchętniej spędza swe dni z nosem w książce. Uwielbia majsterkować, eksperymentować i tworzyć nowe rzeczy. W tym temacie, nie istnieje dla niego nic niemożliwego. Chłopak często wpada na szalone pomysły, które zapisuje w swoim notatniku, a następnie wybiera te, które warto wykonać tu i teraz. Będąc w Mathyr, udało mu się już zrobić gitarę oraz prototyp prysznica. Aktualnie jest w trakcie kompresowania "Koktajlu Mołotowa", by powstała z tego bomba, której rozmach będzie uzależniony od jego własnego powietrza.
Trenuje również inne umiejętności walki, które w tych niespokojnych czasach mogą uratować mu skórę. Nie wyobraża sobie, by miał stracić swą małą rodzinkę, ze względu na braki w umiejętnościach. Kładzie ogromny nacisk na poprawieniu swej celności, która w danej chwili mocno mu kuleje. Nic dziwnego, ten chłopak, wcześniej, po prostu oszukiwał. Nakierowywał swoje sztylety tak, by trafiały dokładnie tam, gdzie chciał i prowadził je powietrzem. Dziś widzi, jak bardzo odstaje od swych przyjaciół i stara się chociaż minimalnie zmniejszyć swą przepaść.
Na swoją broń wybrał rapier. Broń dostojną i cienką lecz kąsającą, która przypomina mu jego samego. Dopiero się jej uczy, zmieniając swych nauczycieli niczym rękawiczki. Działa tym samym rodzeństwu Parabellum na nerwy, zwłaszcza najstarszemu z nich. Stara się wyciągnąć z treningów co tylko się da. Nie jest to jego pierwsza broń, którą stara się nauczyć. Miał już do czynienia z mieczem i gdyby musiał to by się nim posłużył, lecz ten nie przypadł mu do gustu.






0 odpisów
Use your imagination! Feel free, only +18 here!