Och, moi drodzy, wracam! Nie dlatego, że świat umarł – on bynajmniej żyje i ma się świetnie – ale dlatego, że ktoś w końcu musiał wznowić tę farsę zwana plotkowaniem! Dwa lata? Dwa laaata? Tak długo moje pióro zbierało kurz, mój nos plotkarski się kurczył, a psychiatra popukał się w czoło i oznajmił, że nie przedłuży mi już L4, bo śmiech to nie choroba. No więc wracam – jak Feniks z popiołów, jak stara skarpetka z dna kufra, jak klaun, który raz za bardzo poprzecierał sobie oczy wodą święconą! Wracam, z uśmiechem groźnym jak u stomatologa z ADHD, i ogłaszam, że Mathyr znów jest moim placem zabaw! Odpoczywaliście? Ha! Ja odpoczywałem od was jak od wycieraczki – czyli wcale. A zarzucano mi, że się ociągam. Nic bardziej mylnego! Na moim jakże prawilnym zwolnieniu lekarskim obserwowałem i zbierałem najciekawsze informacje. Nic się nie zmieniliście! Patologia, patologia i patologia! Nic więcej!
A teraz zbierajcie się, bo serwuję wam newsy pikantniejsze niż zupa trolli na ostro! Gdzie się nie obejrzysz – afery, romanse, zdrady, tajemnice, które same proszą się o wyśmianie! Tak, tak, moi Ukochani – plotki są jak grzyby po deszczu…
Na początek weźmy na tapetę Akanę, zwaną Żabą, Słowikiem i Panną Idealną! Ta to dopiero szaleje z miłościami. Ileż ona już miała tych przygód? Wiecie, że dalej nie zwolniła? Córka ewidentnie wdała się w ojca, gdzie się nie obrócisz, tam gdzieś z kimś romansuje i zostawia złamane serce! Sam kupidyn by się powstydził. Doprawdy… niby z Gavem zerwała, a dalej się macają, rozmawiają o wspólnej przyszłości, nowych dzieciach, potem z Tonym omawia możliwość łapania nowych byczków za rogi, po tym jak blondyn uważnie oglądał wszystkie jej walory (Grima, uważaj i pilnuj Toncia, bo Ci ucieknie w pizdu!) - i jeszcze, że to uwodzenie to tylko dla pracy. Jasne, jasne, ruchanko to tylko obowiązki i zero przyjemności! Już nie wspomnę o tym jak mąci z księciem Ashanem - oj, oj, niby taki wierny swojej piratce, a już niejednokrotnie lądowali w swoich ramionach pod przykrywką trenowania i nauki. My wszyscy dobrze wiemy co tam naprawdę było trenowane, zgodzę się, że była to kondycja i precyzja miecza w pochwie, ale chyba wszyscy wiemy, że to tylko przenośnia. Nie wiem jaki przykład daje córkom, ale daję wam jedno ostrzeżenie wszyscy rodzice w Mathyr - trzymajcie swoich synów pod kluczem za te naście lat! Ona już planuje z Gavem rozmowy o ptaszkach i pszczółkach. Zanim zdążymy mrugnąć, kolejne pokolenie przejmie pałeczkę!
Zresztą, nikt tutaj nie jest święty, nieważne co kto tutaj przeżyje, przez jakie tortury go przejadą, chuć i tak w nich wszystkich zostanie! Jestem po prostu pod wrażeniem, nie wiem czy się martwić czy przyklaskać. Chyba nie musimy opowiadać dokładnie o tym co stało się naszym słodziakom w postaci - Walwicka, Acia i Orianci, hm? No cenzura to mnie zje, więc sobie daruję. ALE! ALE! ALE! Ich to w ogóle nie ruszyło. Chatka Walwana w Lerodas to dalej stolica sodomy i gomory. Walwan ma narzeczoną, Aci dalej do niego wzdycha - już planują podglądanie, a może będzie z tego trójkącik, kto wie, kto wie…. A wisieńką na torciku jest Orianna. Najpierw nogi się jej uginały pod Satoru, a teraz swoją jakże słodką niewinnością toruje sobie drogę do serc Yerbe, Acia i Walwana - myślicie, że coś z tego będzie? Ja aż boję się pomyśleć! Poza tym z Acaira to w ogóle bestia wychodzi. Przygarnął sobie synka nowego, ciekawe co z nim zrobi, myślicie, że ukoi jego złamane serduszko? Oby, oby, bo widziałem już te listy do siostry… i serio? Nawet kazirodztwo? Czego was uczą na tych lekcjach medycyny? Bo z pewnością nie moralności i etyki! Jestem dumny, mrau!
Jedyną osobą, która chociaż trochę uspokoiła pożar w swoich spodniach jest Mohe. Nie było to jednak z żadnego przyzwoitego olśnienia. Chłop zrobił Emmie dzieciaka i teraz sra pod siebie, bo Rada chce go z Argaru wyrzucić - co prawda nie wszyscy, ale my już wiemy co tam ich w głowie kusi. Nasz kochany Nhulu skupia się teraz na podlizywaniu wszystkim poza Em, no może próbami zrobienia wątpliwej jakości jajecznicy. Szuka wsparcia moralnego, ale kto mu je da? Luna? Luna już go namawia, żeby wrócił w swoje zwyczajowe lubieżnego tango. Czy mu to pomoże? Mi z pewnością, bo bardzo lubię podglądać jego techniki, zwłaszcza po maczankach. Swoją drogą, robię tutaj petycję, żeby Moherek wziął się do roboty i zaliczył resztę panienek, bo coś się ociąga. Miał tu przejąć pałeczkę największego uwodziciela po szanownym Piusie, a to posucha i posucha się zrobiła. Wstyd mi za niego. Dlatego zabrałem mu wszystkie jajka poza tymi, które trzyma w spodniach! Do boju, Mohe! My tu moralnych tatusiów nie potrzebujemy!
Skoro napomknąłem już coś o Radzie Argaru - to muszę im przyklaskać. Nawet ja takiej fiesty cyrkowej nie odwaliłem jak oni ostatnio. Tak się skompromitować przed Ennis? Już widzę te ich nowe sojusze i stare - wszystko pójdzie w pizdu. A to wszystko tylko i wyłącznie dlatego, że nie potrafili się dogadać między sobą. No co za wstyd! Tacy ludzie rządzą wyspą. Ja tam bym z niej spieprzał póki można, bo nie wiadomo co im znowu przyjdzie do głowy, te ich zabezpieczenia to pewnie też są do niczego. Szczerze współczuję wszystkim Argarczykom, bo jak się nie ogarną, to szybko mogą zniknąć z mapy Mathyr.
Klara w końcu wybrała Panie i Panowie! Niestety nie był to Ryu, niestety, bo chłopakowi przez to siadło trochę na bani. Przestał wierzyć w miłość, flirtuje i szuka ujścia gdzie się da, zaczął pisać długie listy i błądzi ciągle za walkami i adrenaliną. Nie mogę się doczekać, aż spotka swoją Klarcie w objęciach Damona, mimo, że jest z Nylianem, kiedy on sam ma przy sobie nową dziołchę. Po ruchaniu Onyx co prawda trochę mu się poprawiło, ale dziewczynę za to popierdoliło, bo jej nie zaspokoił i teraz ma ciągle jakieś dziwne pomysły. Też niby jej przykro, bo tatuś i Bractwo się rozpadło, a tutaj ciągle myśli jak mu znowu do gaci wskoczyć. Mam nadzieję, że będą jeszcze długo ze sobą podróżować, bo tak namiętna współpraca jest o wiele ciekawsza niż ci cali Mściciele co to tylko bronili uciśnionych. Może Matrhyr będzie mniej bezpieczne, ale za to jakie doruchane! Ryu, pamiętaj, tego kwiatu jest pół światu! Masz jeszcze sporo do zaliczenia! Pokaż, że nie jest głupszą połową Tonego! Zaliczaj ile się da!
Jedyną ostoją moralności w tym wszystkim jest Zadar. Chłop bardzo stara się ustawić Akane do pionu, opowiadając o tym jak powinno zachowywać się, aby ludzie traktowali Cię z szacunkiem. Nasz obrońca sierot ogólnie strasznie przynudza, jakby go w kościele wychowali. Nie możemy jednak nazwać go kompletnym frajerem. Udało mu się zdobyć kryształ i to jeszcze ognisty! Gdzieś tam musi kryć się jakiś charakterek, ale musimy go chyba jakoś siłą wyciągnąć. Zapraszam do zmasowanego ataku, na tego młodego mężczyznę!
Moja ukochana Ennis również krucho z namiętnymi przygodami. Zamiast tego zaczęła pełną parą kombinować, kręcić i rozwalać wszystko co się da! Zaczęła od tego, że rozkochała - z wzajemnością - Satoru, ukradła mu włosy do tajnych cukierków, które odbierają magiczne moce, potem podzieliła Argarską Radę, znalazła sobie nowego przydupasa, którego ciągle musztruje, zmienia krajobraz wybuchami, szuka domu dla koleżaneczek i na sam koniec myśli jakby tu pozbawić Helgę domu. Ależ ja jestem z niej dumny. Nie mam jej nic do zarzucenia, poza tym, że mogłaby bardziej swoje walory wykorzystywać, tęsknię za tym jak w inny sposób mydliła innym oczy. Moja femme fatale odchodzi na emeryturę? Ja w to nie wierzę! Nie zgadzam się! Nigdy! VETO! Chcę tutaj więcej pikantnych intryg, Panienko, bo jesteś moim ulubionym plotkowym materiałem!
A Gave, Gave, Gave…. Gave popada nam w pijaństwo! Chłop całkowicie się stoczył przez Azyl - strach przed czymś tak durnym jak włócznia kompletnie go zniszczył. Upija się non stop, leczy złamane i prawie przebite serce. Podobno robi sobie detoks, ale kto by w to uwierzył? Ja tam ciągle go widzę jak nie z “Łapą” to z piwem, to z Szatanami, tylko patrzeć aż jego twerkowanie zmieni się w bieganie nago po całym Mathyr. Nowa Śmierć, a zachowuje się, jakby jutra miało nie być. Moim zdaniem to pierwszy krok do uzależnienia się. Nie mogę się doczekać, aż całkiem się stoczy. Kto wtedy będzie pilnować Fasolek? Bez niego dziewczynki na pewno znajdą sobie raz dwa kawalerów. Może to i dobrze, bo zaczął też kampanię, że miłość nie jest dla niego. Ta… pff… ciekawe kto w to uwierzy. Zbyt często gapi się innym laskom na walory, żeby uwierzyć, że nigdy nie będzie niczego próbować. Poczekamy, zobaczymy.










No nieźle, Klaun znowu w akcji. xD Gave mnie zawiódł, tyle ciekawego się u niego działo, a tu skupiono się na jakimś pijactwie, które w sumie raz się zdarzyło. xD Przy reszcie nieźle się pośmiałam. ^^
OdpowiedzUsuńPlota o Oriannie świetna! Rada - znakomita! Śmiałam się nieźle! Tylko Gave jakiś pokrzywdzony biedak... serducho się kraja
OdpowiedzUsuń